Obecnie Meiji reklamuje swoje gumy do życia Xylish za pomocą Kimury… tym razem Kaeli (która swoją drogą niedawno pojawiła się na blogu z okazji innej reklamy. Taka dygresja “pudelkowa” – czyżby chciała zrobić jak najwięcej reklam/ wypełnić kontrakty przed pójściem na urlop macierzyński? Jakoś w listopadzie ma przyjść na świat potomek Kimury i Eity)
Rok temu Xylish reklamował Kimura Takuya z kampanią “pantsu”.
Tegoroczna letnia kampania nazywa się “NiseKaela”, co jest skrótem od “nisemono Kaela”, czyli fałszywa Kaela.
W kampanię wchodzą m.in. reklamy telewizyjne i strona internetowa. Na razie są dwie wersje reklamy. Jedna jest z Japonką a druga z nie-Japonką (Kaela jest haafu, czyli ma rodziców z dwóch różnych krajów).
O szczegółach kampanii nie chce mi się teraz rozwodzić (proszę o wybaczenie, ale chwilowo jestem średnio przytomna ze zmęczenia).
Oto wersja “gajdzińska” :D:D:D
(żeby nie było, że tylko cudzoziemcy nabijają się z angielskiego Japończyków:p)
Mała dygresja
Osoba, która wrzuciła tą reklamę nazwała ją “what the hell” – nie pierwszy raz ktoś ocenia reklamę japońską tylko powierzchownie. Ostatnio na jednym z polskich blogów o Japonii przeczytałam tak naiwny tekst dotyczący japońskiej reklamy, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Inna sprawa, że tamten wpis dał mi dużo do myślenia i tak się zastanawiam na ile mi się zdarza pisać podobne “herezje”. Staram się nie pisać na tematy, o których praktycznie nic nie wiem a większość wpisów opiera się głównie na materiałach w języku japońskim a dopiero później w angielskim, ale nie jestem też chodzącym ideałem-geniuszem i choć zazwyczaj umiem rozróżnić prawdę od “herezji”, to pewnie zdarza mi się coś “przeinaczyć”, albo przedstawić mocno subiektywnie. Akurat reklama i media japońskie są moją pasją (jakkolwiek dziwnie to niebrzmi :p) i zapewne czytelnicy bloga zauważyli jak często pojawiają się tutaj wpisy na ten temat. I (nie)stety pojawi się tego więcej ;]
kamoni | kategoria: iroiro, muzyka
Wednesday Jul 14, 2010
Zaczynam się bać czytania rubryk “przestępstwa” po tym, co przeczytałam dzisiaj… obawiam się, że w najbliższym miesiącu pojawi się kilka naśladowców tej kobiety.
Jak już wiemy, w Japonii dziecka najlepiej się pozbyć albo zabijając go nożem albo wyrzucając przez okno.
Dzisiaj doszedł do tego nowy sposób – przez włożenie do… pralki…
34-letnia mieszkanka Kurome (Fukuoka) została aresztowana pod zarzutem zabicia swojej 5-letniej córki.
Stosowała pralki jako narzędzia dyscyplinującego…
Egashira Junko, według jej zeznań, włożyła Mone do pralki 3 razy w czerwcu. Dziewczynka miała zaklejone usta taśmą a ręce i nogi związane z tyłu. Żeby uniemożliwić Mone ucieczkę, drzwi pralki były również zaklejone. Dziewczynka była tak przetrzymywana 2-3 godziny. Egashira przyznała również, że w pralce była woda i ustawiała ją na wirowanie (ale policja przyznaje, że mogło tak być tylko podczas ostatniego razu).
* to makabryczne zdarzenie skojarzyło mi się z moją ulubioną piosenką Shiiny Ringo *椎名林檎) – La Salle de Bain, której referen w wersji angielskiej brzmi:
“so wash me cut me i am underwater
my lungs and breathing are quite affected
please watch me closely and do check to see
i dry out completely i dry through and through
come shine me tear me i am underwater
relying completely on zero gravity
and when i do melt down entirely immediately
bon appetit”
Szkoda, że w takim kontekście poznajecie tę piosenkę :(
kamoni | kategoria: design, muzyka
Friday Jun 25, 2010
21 czerwca miał premierę gadżet (zabawka?) do lodówki ;)
Został wyprodukowany przez Solidalliance http://www.solidalliance.com
Idealny produkt dla ludzi żyjących samotnie ;)
Jak to działa:
1.
2.
3.
Na żywo:
Wymiary:H70 x W40 x D40 (mm)
Waga:42g
Zasilanie:LR44 (3 baterie)
Koszt: 1980 jen (za 1szt.)
Więcej informacji o tym produkcie (po jap.) tutaj (źródło wszystkich zdjęć)
Można kupić tutaj (jap.)
kamoni | kategoria: cm//ad, muzyka
Saturday May 8, 2010
Ostatnio słucham dużo piosenki (po japońsku), która zawiera słowa Happy Birthday (po angielsku) i przypomniała mi się inna piosenka ;) O której dzisiejszy wpis.
Japończycy wymawiają Happy Birthday jako “happii baasu dee” (ハッピーバースデー) i ktoś w końcu zauważył podobieństwo “birth” do “bath”* ;)
Tak powstała ta reklama:
“Happy Bath Day to you” :D
Jest to reklama serii kosmetyków do (i po) kąpieli firmy Kose.
Piosenka wykorzystana w tej reklamie to “Happy Birthday” zespołu News (czyli tych 6 panów z cm). Japoński pop w czystym wydaniu:
*) ciekawe kiedy wykorzystają wyraz “bus” ;) Happy Bus Day ;)
kamoni | kategoria: moda, muzyka
Friday Apr 23, 2010
Ten wpis miał powstać w grudniu pod wpływem PV “Fast car” od Amuro Namie ;)
A potem trafiłam na ankietę CDTV: Female Fashion Leader
1. Amuro Namie
2. Hamasaki Ayumi
3. Koda Kumi
4. aiko
5. YUI
6. Mochida Kaori (Every Little Thing)
7. Otsuka Ai
8. Kimura Kaela
9. Katou Miliyah
10. Agaraki Yui
I zdziwiłam się o tyle, że w grudniu właśnie chciałam pisać o tym top 3 nie wiedząc o tym ;)
Chyba myślę tak, jak większość Japończyków głosujących ;)
Ciekawe jest to, że wszystkie trzy panie: Amuro, Hamasaki, Koda ubierają się najczęściej w rzeczy-ewidentnie-nie-do-noszenia-na-co-dzień. W przeciwieństwie do pozostałych 6 (bo Katou ostatnio zmienia się w stronę stylu Kody), które ubierają się “zwyczajnie” (chociaż podchodziłoby to pod street fashion).
Subiektywny wybór PV: Amuro Namie
Fast Car
New Look (ah~lata 60. :D singiel ten wchodził w cykl 3 singli: 60s70s80s)
Hamasaki Ayumi
Tutaj wybór był ciężki, bo Hamasaki ma bardzo dużo “modnych” PV.
Zacznijmy od mojej ulubionej kreacji:
Mirrorcle World
Game
Sexy Little Things (haute couture w pełnej krasie, ale… no, ten Lady Gaga moment jest wg mnie zbędny. Trochę to smutne, że widzę już którąś z kolei piosenkarkę, która imituje Gagę)
czyli piosenka z lat 70. pt. Haru Ichiban (春一番), która pocieszała mnie pod koniec tegorocznej zimy – powtarzające się: “Już wkrótce będzie wiosna, co nie?” pasowało idealnie
oryginał (bodaj 1978) girlsbandu Candies:
ale do mnie bardziej przemawiają covery :)
Ufuls (1995)
Dygresje wstępne:
a) sport mnie nie interesuje więc proszę o wybaczenie ignorancji w tym temacie
b) nienawidzę youtube
c) całe szczęście macki japońskich firm nie dosięgają jeszcze chińskich i polskich stron :D
d) dawno nie było reklam…
koniec dygresji.
Mimo że jestem ignorantem sportowym, wiem, że była w tym roku olimpiada ;) (chociaż przyznam się, że do chwili pisania ten notki nie umiałam poprawnie zapisać jej nazwy :D )
Nie będę się wdawać w szczegóły, bo od tego są specjaliści (pozdrowienia dla Valki ;) Podam tylko w ramach ciekawostki, że Asada została wpisana do Księgi Guinnessa za to że: “w trakcie igrzysk jako pierwsza w historii skoczyła trzy potrójne axle w jednych zawodach”.)
Źródło tabeli oraz więcej informacji o Japonii na Olimpiadzie -> tutaj (eng)
Kolejność nazwisk: imię + nazwisko.
Ad rem
przyczyną napisania tego wpisu jest poniższa reklama:
Jest to najnowsza reklama Nissay (日本生命 japońska firma z ubezpieczeniami), w której Asada Mao dziękuje za wsparcie :)
Kampania nazywa się “Dziękuję wszystkim”
(swoją drogą inni medaliści póki co jeszcze nie “podziękowali”)
Piosenka wykorzystana: Yuzu – Niji
Kilka ciekawostek japonistycznoolimpijskich:
a) na angielskojęzycznej stronie Japońskiego Komitetu Olimpijskiego znajduje się takie coś:
b) japońska wersja strony jest tutaj
c) (prawie) każda stacja telewizyjna miała swoje “teemu songu” dla Olimpiady
i tak np.
* NHK: L’Arc en Ciel “Bless”
* Fuji TV: Ai Otsuka “LUCKY☆STAR”