gaijin invasion |

『生きる意味』を探しています...
RSS Feed

Kimura?

Saturday Jul 31, 2010

Obecnie Meiji reklamuje swoje gumy do życia Xylish za pomocą Kimury… tym razem Kaeli (która swoją drogą niedawno pojawiła się na blogu z okazji innej reklamy. Taka dygresja “pudelkowa” – czyżby chciała zrobić jak najwięcej reklam/ wypełnić kontrakty przed pójściem na urlop macierzyński? Jakoś w listopadzie ma przyjść na świat potomek Kimury i Eity)
Rok temu Xylish reklamował Kimura Takuya z kampanią “pantsu”.

Tegoroczna letnia kampania nazywa się “NiseKaela”, co jest skrótem od “nisemono Kaela”, czyli fałszywa Kaela.
W kampanię wchodzą m.in. reklamy telewizyjne i strona internetowa. Na razie są dwie wersje reklamy. Jedna jest z Japonką a druga z nie-Japonką (Kaela jest haafu, czyli ma rodziców z dwóch różnych krajów).
O szczegółach kampanii nie chce mi się teraz rozwodzić (proszę o wybaczenie, ale chwilowo jestem średnio przytomna ze zmęczenia).

Oto wersja “gajdzińska” :D:D:D
(żeby nie było, że tylko cudzoziemcy nabijają się z angielskiego Japończyków:p)



Strona kampanii: http://www.sukkilish.com/
Wszystkie reklamy można zobaczyć tutaj: http://www.meiji.co.jp/sweets/candy_gum/xylish/cm.html

Mała dygresja
Osoba, która wrzuciła tą reklamę nazwała ją “what the hell” – nie pierwszy raz ktoś ocenia reklamę japońską tylko powierzchownie. Ostatnio na jednym z polskich blogów o Japonii przeczytałam tak naiwny tekst dotyczący japońskiej reklamy, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Inna sprawa, że tamten wpis dał mi dużo do myślenia i tak się zastanawiam na ile mi się zdarza pisać podobne “herezje”. Staram się nie pisać na tematy, o których praktycznie nic nie wiem a większość wpisów opiera się głównie na materiałach w języku japońskim a dopiero później w angielskim, ale nie jestem też chodzącym ideałem-geniuszem i choć zazwyczaj umiem rozróżnić prawdę od “herezji”, to pewnie zdarza mi się coś “przeinaczyć”, albo przedstawić mocno subiektywnie. Akurat reklama i media japońskie są moją pasją (jakkolwiek dziwnie to niebrzmi :p) i zapewne czytelnicy bloga zauważyli jak często pojawiają się tutaj wpisy na ten temat. I (nie)stety pojawi się tego więcej ;]


Facebook

Wednesday Jun 16, 2010

jak widać po prawej stronie – powstała strona bloga na Facebooku :)
Zachęcam do “lubienia” :D
Oprócz informacji o najnowszych wpisach, na ścianie będą się pojawiać przeróżne informacje związane z Japonią, a które są na tyle krótkie, że nie napiszę o nich wpisu.
Oczywiście wybór będzie bardzo subiektywny…
(na pewno będą newsy muzyczne, telewizyjne, filmowe, reklamowe, a że ostatnio dość często śledzę kroniki policyjne… ;) no będzie różnorodnie)
Zapraszam serdecznie!


Yûkoku

Sunday May 9, 2010

Z czego głównie jest “znany” Mishima Yukio (三島 由紀夫, właść. 平岡 公威, Hiraoka Kimitake) na Zachodzie?
Z trzykrotnego kandydowania do literackiego Nobla?
Z bycia jednym z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku?
Z napisania 40 powieści, 18 sztuk teatralnych (Kabuki i Noh), 20 zbiorów opowiadań oraz ok. 20 zbiorów esejów?
Do 25 listopada 1970 roku – 3 x tak ;)
Od 25 listopada 1970 roku – 3 x nie…

Co się wydarzyło 25 listopada 1970 roku?
Dwa lata wcześniej Mishima założył Tatenokai (楯の会) – prywatne militarne stowarzyszenie. Wraz z 4 jego członkami 25.11.1970 roku udał się z wizytą do bazy wojskowej Ichigaya – kwatery głównej japońskich sił zbrojnych. Wizyta była pretekstem do zaatakowania bazy – zabarykadowano się wraz z komendantem bazy. Mishima wyszedł na balkon z przygotowanym przemówieniem i banerami z żądaniami. Chciał m.in. doprowadzić do zamachu stanu, przywrócenia cesarzowi jego dawnej pozycji. Słuchający (a raczej niesłuchający) go żołnierze zagłuszali go i nawoływali do poddania się. I tutaj następuje punkt kulminacyjny całego planu…
Mishima wrócił do pokoju komendanta, gdzie popełnił samobójstwo – seppuku.
I to właśnie wydarzenie przysłoniło całą twórczość Mishimy, który obecnie jest częściej znany z powodu swojej śmierci niż twórczości (ale to na Zachodzie – w Japonii jest nadal bardzo popularny i poczytny).
Ostatnio nawet usłyszałam z ust doktora japonistyki: “Mishima – to ten świr, który popełnił seppuku” plus anegdota o tym, jak to Masakatsu Morita miał problemy z odcięciem głowy Mishimy (co zresztą jest prawdą). Ręce mi opadły.

Bardzo proszę Czytelników, aby nie patrzyli na Mishimę tylko w kontekście jego śmierci i zainteresowali się jego twórczością. Mimo, że Mishima był gorącym orędownikiem mitu boskiego cesarza i kodeksu bushidō oraz ostro krytykował powojenną Japonię (swoją drogą, ciekawe co by powiedział na obecną Japonię…), pisał również na uniwersalne tematy i na pewno zasługuje na miano wybitnego pisarza.

W Polsce zostały wydane:
1. Las w pełni kwiecia (Hanazakari-no mori) tłum. Beata Kubiak Ho-Chi, W: Japonica 4/1995
2. Złota pagoda (Kinkaku-ji) tłum. Anna Zielińska-Elliott, Warszawa, “Wilga” 1997
3. Wyznanie maski (Kamen no Kokuhaku) tłum. Beata Kubiak Ho-Chi, w: Literatura na Świecie 5-6/2003 (fragment)
4. Na uwięzi. Ballada o miłości tłum. Ariadna Demkowska-Bohdziewicz, wyd. PIW 1972
5. Wprowadzenie do Hagakure tłum. Beata Kubiak Ho-Chi, w: Estetyka japońska. Estetyka życia i piękno umierania. Antologia, t. 3, red. Krystyna Wilkoszewska, Kraków, Universitas 2005
6. Zimny płomień (8 opowiadań) tłum. Henryk Lipszyc, posłowie Beata Kubiak Ho-Chi, wyd. Świat Książki, Warszawa 2008

Mishima również zagrał w kilku filmach.
W 1966 roku jeden z filmów wyreżyserował, wyprodukował, napisał jego scenariusz oraz zagrał w nim (skąd ja znam to połączenie ;) )
Film ten trwa 30 minut i nazywa się 憂国 Yûkoku – patriotyzm.
Jest on dość specyficzny i w języku angielskim…
Pokazane jest dosyć szczegółowo seppuku (widać, że Mishima długo planował swoją śmierć)

Bardzo ciekawy wywiad z Mishimą (po ang) m.in. o kulturze japońskiej, teatrze, śmierci, harakiri*:

“Harakiri is a very positive, very proud way of death. I think it’s very different from the Western concept of suicide. The Western concept of suicide is always defeat itself. Mostly. But harakiri sometimes makes you win.”

Przemowa Mishimy (z ang napisami)

————-
* seppuku = harakiri
w wielkim skrócie jest to samobójstwo polegające na rozcięciu brzucha


wiosenne porządki

Wednesday Apr 21, 2010

Wróciłam.
Wpierw zła wiadomość: niestety nie udało mi się poprawić wszystkich wpisów (głównie chodzi o niedziałające filmiki z youtube). W związku z tym niektóre wpisy będą wybrakowane. Część wpisów wyrzuciłam (ale tylko małą część).

Niektóre wpisy zostały napisane od początku (albo prawie ;) ). Na przykład post „Japan is a strange country” został uzupełniony o mój komentarz. Dlatego polecam przejrzenie bloga ;)

Wpisy nadal będą subiektywne i nie zamierzam porzucać stylu lakonicznego ;) i ekspresywnego (ale postaram się ograniczać stosowanie emotikon).

Wpisy z czasów pobytu w Japonii mają częściowo zrobioną redakcję tekstu. Głównie brakuje w nich polskich liter.

Wszystkie nazwiska japońskie starałam się zapisać w japońskiej kolejności: nazwisko+imię.
Przedłużenia będą zapisywane albo tak jak „u” arigatou lub arigatō.

Nowe kategorie:
• design
• cm//ad: reklamy itp. głównie z Japonii, ale sporadycznie będą też z innych krajów
• czytanki: wszystko, co się czyta
o książki
o magazyny
• iroiro: wszysko, co nie pasuje do innych kategorii
• Japan invasion: Japonia poza Japonią
• kamoni: o blogu i ewentualnie o autorze bloga
• kultura
• moda
• muzyka
• oglądanki
o drama
o filmy
o TV
• zdjęcia: moje zdjęcia (w tym aktualizacje galerii)

Będzie jeszcze jedna kategoria, ale na razie nie wiem czy uda mi się ją zrealizować.
Być może w miarę pisania dodam więcej kategorii. Zobaczę jaki materiał mi się zgromadzi w „iroiro”. A tak na marginesie, to jak przeglądałam wpisy, to stwierdziłam, że śmiało mogłyby być kategorie „Kitano” i „Katou Seishiro” :D
Aktualizacja… hmm… nadal nie wiem kiedy będzie. Obiecuję co najmniej dwa wpisy tygodniowo (w tym jeden będzie w niedzielę).
Jak zwykle zapraszam do komentowania :)
Wszystkie wpisy mają taką możliwość.


21.04.2010

Friday Apr 16, 2010

gaijin invasion powróci :)

Wszystkie wpisy są aktualizowane.

Pojawią się nowe kategorie.

Będą też nowe wpisy ;)

Może się też zdarzyć, że przez dzień-dwa (przed środą) blog nie będzie widoczny.

Cierpliwości!

ps. dziękuję bardzo za komentarze :)


dylematy i zmiany

Monday Apr 12, 2010

Znowu mnie tutaj nie było przez tydzień…
I znowu z tego samego powodu…
a raczej powodów.

Ten post miał powstać już w lutym, no ale do tego nie doszło ;)

Co stoi na przeszkodzie powstania nowych wpisów czy aktualizacji galerii?

a) legalność
Z racji zainteresowań (dramy/muzyka/telewizja/reklamy) umieszczam sporo filmików z youtube (głównie). Jak potem przeglądam stare wpisy, to mnie krew zalewa… “To wideo zostało usunięte z powodu ble ble ble”. Czuję się jak złodziej. Staram się brać filmiki z oficjalnych kanałów, ale tych jest jeszcze nie wiele. Wrzucając filmiki na wrzutę czy biorąc je z chińskich stron, czuje że i tak robię coś niestosownego. Jest jakiś niesmak. Z jednej strony rozumiem zachowanie osób, które mają prawa autorskie do tych filmików, ale… Nie popadajmy w paranoję. Na moim blogu nikt nie zarabia (co najwyżej dopłacam ;) ) więc wszystko jest w ramach działalności edukacyjno-informacyjnej (a przynajmniej tak mnie się wydaje). Niby nie łamię praw autorskich, no ale. No. To samo tyczy się grafik. Wiem, że większość osób nie obchodzą te sprawy. Mnie to ostatnio drażni, dręczy. Za dużo siedzę w prawie autorskim i środowisku osób, które coś tworzą a potem są okradane. Z jednej strony rozumiem ich uczucia, ale z drugiej strony ja jestem za rozszerzeniem swobód wymiany informacji/kontentu/etc. Ten blog jest całkowicie na zasadach creative commons, czyli bierzcie, kopiujcie itd. Jeśli ktoś na tym zarabia, no cóż, mówi się trudno ;) Fajnie by było, gdyby biorąc/kopiując nie przypisywać sobie autorstwa. Ze swojej strony staram się podawać źródło zdjęć – często jednak wydaje mi się to zbędne (nie zrozumcie mnie źle, np. zdjęcie dotyczące jakieś dramy biorę z blogu X., który wziął te zdjęcie z blogu Y., a ten ze… no i tak gdzieś na końcu będzie prawdziwe źródło; inna sprawa, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie mi przypisywać autorstwa zdjęcia jakieś gwiazdy czy materiałów dotyczących dram ;) chyba…).
Problem legalności mnie bardzo dręczy.
I muszę w końcu opracować jakieś zasady, według których będę dobierać materiał do wpisów (+ ich opisywanie).

b) “aktualność” wpisów

Wkurza mnie przeglądanie bloga i widzenie martwych filmików z YT.

Jak widać, ten punkt związany jest silnie z punktem a)

Od 3 miesięcy biorę się za naprawianie martwych linków/filmików.
Za każdym razem się wkurzam i nic z tym nie robię…

W końcu trzeba to będzie zrobić…

c) nadmiar tematów

Tak, tak to jest problem. Mam dużo  informacji do przekazania i paradoksalnie to utrudnia pisanie. Wybranie tematu mnie przeraża ;) Najchętniej bym napisała o wszystkim. Ale tak się nie da. I wychodzi, że nie ma notki.

d) język

Ten blog był założony głównie dla mnie. I dlatego się nie przejmowałam językiem, stylem, gramatyką etc.

A i powinnam się nazywać Chaos.

Szczęśliwie pojawiliście się Wy, moi Drodzy Czytelnicy :D

I podziwiam Was za czytanie mojej pisaniny. Jak czytam swoje starsze wpisy, to mnie skręca. Tego się nie da czytać ;) Za zredagowanie wszystkich wpisów biorę się już pół roku… Ale jak widać nie wychodzi mi to. Co więcej, produkuję coraz więcej tekstów do zredagowania ;) Daremny ze mnie blogger.

Jako osoba, która uwielbia blogi i jest od nich uzależniona (tak, nie boję się tego słowa :) ), zwracam uwagę na to, jak zostały napisane teksty więc naprawdę mierzi mnie moja własna osoba (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi).

Dlatego wszystkich przepraszam i obiecuję poprawę.

e) chaos

Tak, ten blog jest chaotyczny.

Związane jest to z punktem c)

Myślę nad nowym system kategorii.

Co z tego wyniknie, nie mam pojęcia ;)

Muszę zawęzić jakoś tematyką. A przynajmniej tak mi się wydaje.

f) czas

Napisanie nowego wpisu zajmuje co najmniej godzinę (w tym czas znalezienia materiału wideo/grafik).

Oczywiście zdarzają się też “chwilówki” ;)

Osoby, które mnie znają osobiście wiedzą, że mam tendencję do brania się za dużo rzeczy na raz.

Tylko, że potem trzeba się ze wszystkim wyrobić..

I nie mieć wyrzutów sumienia, że znowu się zaniedbało blogi (tak, liczba mnoga…).

Planuję wprowadzenie jakiś stałych terminów aktualizacji bloga (żeby było regularnie, ale też bez wyrzutów sumienia ;) )

g) moje zdjęcia…

Aktualizacji galerii jak nie było, tak nie ma.

Związane jest to z poczuciem robienia amatorskich zdjęć, które nie nadają się do oglądania (a to źle wykadrowane, a to nie wyraźne, a …). A i mam awersję do photoshopa.

Kiedyś się update galerii pojawi, ale jeszcze trochę czasu minie zanim to nastąpi.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jeśli ktoś dotrwał do tego momentu, to dziękuję za uwagę.

Nowy wpis powinien pojawić się w następnym tygodniu. Do tego czasu muszę wszystko uporządkować i przemyśleć.

Dam znać, co z tego wyszło :)

I mam nadzieję, że sami zobaczycie efekty.

Wszystkim Czytelnikom bloga dziękuję i proszę o cierpliwość!

Pozdrawiam serdecznie!


Pielgrzymka do Paryża

Tuesday Jan 19, 2010

Miało być coś o nim wczoraj…
ale nie wyszło ;)

Za to dzisiaj najlepszy news tego roku (dotychczas XD) i tak, znowu dotyczy Jego

Od 11 marca w paryskim Fondation Cartier pour l’art contemporain będzie miał swoją wystawę, nie kto inny, tylko Kitano Takeshi

キタ━━━(゚∀゚)━━━!!!

(to taki specjalny prezent dla mnie z okazji jego wczorajszych urodzin :D)

1358_kitano_gosse_de_peinture_poster_fondation_cartier

źródło: egodesign.ca

Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, to Kitano jest m.in. reżyserem, aktorem, scenarzystą, pisarzem, komikiem, malarzem…

“Tworząc wystawę próbowałem rozszerzyć definicję ‘sztuki’, żeby uczynić ją mniej oficjalną, mniej konwencjonalną, mniej snobistyczną, bardziej zwyczajną.” /Kitano/

With pleasure, humor and seriousness, Beat Takeshi Kitano has thrown himself into Gosse de peintre, an unusual project that subtly, if impertinently, alights in the realm of childhood.  With paintings and videos, astonishing objects and settings, whimsical and fantastic machines, Kitano leads the visitor through surprises, gags, and games, all the while mocking contemporary art, experimenting with knowledges, and toying with clichés associated with his country.

Więcej informacji: tutaj

Wystawa będzie czynna do 12 września 2010.

:->

http://www.egodesign.ca/en/actualite_details.php?actualite_id=1358

2009

Friday Jan 1, 2010

dzisiaj bardzo subiektywne podsumowanie 2009, czyli moje ベスト

-> film roku:

20 Century Boys

(ma ktoś 3 część??? >.<)

-> aktor roku:
Tamaki
Hiroshi w “MW”

(no i Mizushima za całokształt dramowy w tym roku;) )

-> aktorka roku:

Nakama Yukie za 6 odcinek  Mr.BRAIN

-> news roku:

oczywiście

“Outrage”

-> drama roku:

…a tutaj się część osób zdziwi – Triangle, czyli 11 odcinków, 2 nieprzespane noce i wielkie zdziwienie na koniec ^o^

niestety nikt nie podziela mojego zachwytu

-> album roku:

Rip Slyme – Journey

-> rozczarowanie roku (album):

GreeeeN – the best of (nie znam dokładnie tytułu, bo…)

Mój ulubiony zespół wywinął taki numer.

Panowie! Takich rzeczy się nie robi!

Jak można zrobić “the best of” po 2 płytach?!

Wytłumaczenie jest jedno… pieniądze.

-> kompozytor roku:

Sawano Hiroyuki

-> piosenka roku:

GreeeeN – Setsuna

-> debiut roku:

Flumpool

-> muzyczne uzależnienie roku:

Perfume – Love the world

—————————

Pudelek-chan

-> odkrycie, że Kimura Takuya jest żonaty i ma 2 córki (poprawcie mnie jeśli się mylę, ale to jedyny Johnny’s w takim stanie – osobiście podejrzewam ojisanów z V6 i Tokio, ale oni się nie liczą :P )

skoro o porzucaniu wolności to w 2009 roku:

-> Matsumoto się ożenił!

Matsumoto Hiyoshi, żeby nie było ;)

Zdziwienie o tyle,  że Matsumoto był uważany za geja.

->  ślub Mizushima z  Ayaka (a swoją drogą – Hiro  nazywa się Saito Tomohiro)

———————–

bardziej szczegółowo mi się nie chce

obiecuję, że to kolejne notki w tym roku będą lepsze

czego sobie i Czytelnikom życzę w 2010 roku :)


メリークリスマス

Friday Dec 25, 2009

Wesołych Świąt!

Kartk

——————-

Sairento Naito by Hamasaki & Gackt:


gaijin invasion

Monday Nov 16, 2009

czyli skąd tytuł bloga:


piosenka pochodzi z programu “Adam and Joe go Tokyo”

a 『生きる意味』を探しています...
pochodzi z piosenki “Setsuna” zespołu GreeeeN <3

(świadomie nie daję oryginalnego pv żeby nikt się nie zraził do zespołu)

obie piosenki z różnych względów są mi bliskie i dlatego zostały wybrane do tytułu :)


Bird Wordpress Theme. Design: Videoramki & Christian church.